Kredyt obrotowy – przykład 2

Coraz częściej, szczególnie w kręgu przedsiębiorców, słyszy się o kredycie obrotowym. Jest to świetne rozwiązanie, kiedy musimy poprawić sytuacje finansową naszej firmy. Prowadzenie działalności gospodarczej niekiedy wiąże się z taką koniecznością, szczególnie gdy jesteśmy w pełni uzależnieni od naszych odbiorców. Doskonale znam taką sytuację, gdyż wraz z moim wspólnikiem prowadziłem przez jakiś czas hurtownię. Nie ważne, czym się dokładnie zajmowała ów firma. Najważniejsze jest to, że na przestrzenie 12 lat zdecydowaliśmy się na 4 krotne skorzystanie z produktu bankowego, jakim jest kredyt obrotowy.

 

Prowadząc hurtownię, byliśmy zdani na naszych odbiorców. Musieliśmy poszerzać grono klientów, więc oferowaliśmy wydłużone terminy płatności za zakupiony u nas towar. Zdarzało się tak, że magazyn powoli pustoszał, kasa świeciła pustkami a odbiorcy mieli jeszcze czas na spłatę zobowiązań, albo najzwyczajniej spóźniali się. Kredyt obrotowy pozwolił nam na uzupełnienie braków magazynowych oraz finansowanie bieżącej działalności. Zadłużenie spłaciliśmy w bardzo krótkim czasie, kiedy klienci uregulowali wszelkie należności wobec nas. Takie rozwiązanie pozwoliło nam przetrwać moment, który umownie określmy jako ‘kryzysowy’ oraz zwiększyć obroty. Dzięki temu poszerzyliśmy grono odbiorców, firmowe konto nie świeciło pustkami i mogliśmy spokojnie prowadzić nasze przedsiębiorstwo.

 

Od siebie dorzucę też małą radę. Warto pomyśleć o dostępie do takich usług jak kredyt obrotowy już na etapie zakładania działalności, szczególnie o takim profilu jak ja wraz z wspólnikiem. Posiadając rachunek firmowy w danym banku, będziemy inaczej traktowani, jeżeli złożymy wniosek o taki kredyt, aniżeli przygodny klient z niepewnymi perspektywami finansowymi.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.